Piłka nożna w iGol.pl » O nich będzie głośno: Georginio Wijnaldum

03 września 2010r

Piłka nożna w iGol.pl

Rozgrywki

Polecamy

Tygodnik piłkarski

Serwis

Publicystyka

12-11-2009 16:14

O nich będzie głośno: Georginio Wijnaldum

Holenderskie szkółki juniorów są jednymi z najlepszych na świecie. Świadczą o tym wychowankowie Ajaksu, PSV czy Feyenoordu, a więc krajowych potęg. Dziś bacznie przyjrzymy się Georginio Wijnaldumowi, zawodnikowi rotterdamskiego Feyenoordu, który obecnie jest jednym z najbardziej rozpoznawanych młodzików w Europie, a może i na świecie.

Jako że Georginio urodził i wychował się w Rotterdamie nikogo nie zdziwi fakt, iż jego pierwszymi klubami musiały być Sparta i Feyenoord. Data 11 listopada kojarzona w Polsce jest tylko i wyłącznie z odzyskaniem niepodległości przez nasz kraj, a w państwie królowej Beatrix wiąże się ona z narodzinami kolejnej piłkarskiej gwiazdy. Dokładnie dziewiętnaście lat i jeden dzień temu na świat przyszedł młody Georginio Gregion Emile Wijnaldum, a jego rodzice szybko zorientowali się, że ich mały, bo zaledwie siedmioletni, synek ma wielki potencjał. Jako dziecko nie interesował się piłką nożną, nie oglądał meczów, a piłkę kopał tylko wtedy, gdy koledzy zawołali go na podwórko. Jego głównym celem było zostanie w przyszłości gimnastykiem lub akrobatą. Jednak w 1997 roku za sprawą swojego młodszego brata stał się członkiem Sparty, która robiła wszystko, by jego talent się nie zaprzepaścił. Młodzieżową kadrę tego klubu reprezentował siedem lat, ale w 2004 roku, gdy usłyszał, że jego osobą interesuje się Feyenoord, bez zastanowienia podpisał kontrakt, wtedy jeszcze amatorski.

Szybki początek

Georginio WijnaldumGeorginio Wijnaldum (fot. infostradasports.com)

Dwa pierwsze sezony w juniorskiej drużynie Sparty otworzyły mu drzwi do piłkarskiej kariery. Wijnaldum nie dość, że poprowadził swój klub do dwukrotnego mistrzostwa kraju w swojej kategorii wiekowej, to jeszcze został uznany za zawodnika rozgrywek. Wkrótce znalazł się na celowniku trzech holenderskich gigantów: Ajaksu, PSV i Feyenoordu. Jednak to, co zrobił młodzik, to istne szaleństwo. Po bardzo krótkich rozmowach z działaczami tych klubów odrzucił wszystkie zaoferowane mu oferty, a gdy jego trener zapytał się, dlaczego zrezygnował ze swojej życiowej szansy, on odpowiedział prosto…

Nie oglądam piłki nożnej w telewizji, nie znam żadnego z pierwszych graczy drużyny Sparty i najlepszych klubów. Znam jedynie naprawdę ważnych zawodników „Oranje”, więc nie oczekujcie ode mnie zbyt wiele. Dobrze grałem dwa sezony i to chyba wystarczy – powiedział dziewięcioletni Gregion.

Jednak po siedmiu sezonach rozegranych w barwach słabej Sparty postanowił przyjąć ofertę Feyenoordu, twierdząc, że chce się rozwijać dalej i będzie to dobry krok w jego karierze.

Kilka ważnych dat

8 kwietnia 2007 roku jest bardzo ważnym dniem w jego życiu, bowiem tamtego wieczoru zadebiutował w seniorskiej drużynie z Rotterdamu. W wieku 16 lat i 148 dni został najmłodszym graczem, jaki kiedykolwiek wystąpił w pierwszym składzie Feyenoordu, a na dodatek został uznany zawodnikiem meczu. Na jego pierwsze trafienie w Eredivisie czekaliśmy do 2 grudnia 2007 roku, kiedy to w meczu przeciwko Heraclesowi Almelo wpisał się na listę strzelców.

Sezon 2008/2009 był niezwykle ważny w karierze młodzika. 18 września 2008 roku zadebiutował na arenie międzynarodowej w meczu przeciwko Kalmar FF. Pierwsze trafienie w tych rozgrywkach zaliczył dosyć szybko, bo już w rewanżowym spotkaniu ze szwedzką drużyną 19-latek ustalił wynik spotkania na 1:2, a między innymi dzięki temu trafieniu Feyenoord znalazł się w fazie grupowej Pucharu UEFA.

Wielki talent, równie wielkie nadzieje

Mimo bardzo młodego wieku Georginio uważany jest za utalentowanego gracza. Jego gra jest bardzo charakterystyczna. Dynamika, drybling, pewność na boisku – jakbym opisywał Ronaldinho sprzed kilku lat…, ale nie ja pierwszy. Chcąc zobaczyć, co na jego temat myślą internauci, przejrzałem kilka serwisów internetowych. Nie kryję, że się zdziwiłem, kiedy jeden z nich umieścił w sieci filmik, który porównuje go do wcześniej wspomnianego Brazylijczyka.

Jak widać powyżej, moje słowa są w pełni uzasadnione. Grę tych piłkarzy można porównywać. Być może jeszcze za wcześnie, by mówić o talencie na skalę takich piłkarzy jak Ronaldinho, Ronaldo czy Messi, ale pewne jest, że jeszcze nieraz usłyszymy o jego umiejętnościach.

Milan, Real, Liverpool, a może Chelsea?

Takiego talentu nie da się nie zauważyć, więc nic dziwnego, że czołowe kluby europejskiej piłki zainteresowały się podopiecznym Mario Beena. Do klubu spłynęło wiele zapytań odnośnie tego, ile wynosi cena odstępnego za reprezentanta Holandii, ale sam zainteresowany przyznał, że nie jest jeszcze gotowy.

Muszę się więcej nauczyć, a Eredivisie to świetne miejsce na doszkolenie umiejętności. Potrzebuję jeszcze kilku lat, zanim będę gotowy na odejście. Moim wzorem do naśladowania jest Dirk Kuyt, który opuścił Feyenoord, gdy był w szczytowej formie, mi jednak jeszcze trochę do tego ideału brakuje – przyznał.

Szkoleniowiec Feyenoordu bardzo liczy się ze zdaniem Georginio. Mimo tego, że dziś otrzymał ofertę w wysokości czterech milionów euro ze strony AC Milanu, nie skusił się na nią. Uznał, że jest to indywidualna decyzja zawodnika, a on postanowił zostać i zdobywać sukcesy w Rotterdamie.

„Młodzi! Bierzcie z niego przykład!”

Koledzy z drużyny także uważają, że drzemie w nim wielki talent i już niedługo wszechstronny zawodnik stanie się graczem światowej klasy. Roy Makaay nie szczędził pochwał młodzikowi i w wywiadzie udzielonym dla zagranicznej prasy uznał, że inni powinni iść w jego ślady.

To jest niesamowite! On ciągle gra na bardzo wysokim poziomie, co jak na 19-letniego piłkarza jest czymś bardzo rzadkim. Mimo młodego wiekuGiniwie, czego chce. Potrafi zaplanować sobie przyszłość, bardzo szanuję go za to, że chce zostać w Feyenoordzie, dopóki nie stanie się wielkim zawodnikiem. Osobiście imponuje mi tym, że jest chętny do nauki od starszych graczy, czego ja nie mogłem znieść jako dziecko – mówi Makaay o „Ginim”.

Gwiazda Eredivisie?

W obecnym sezonie Mario Been nie boi się stawiać na tego zawodnika. Jest jednym z kluczowych graczy zespołu, a gdy się ogra, może stać się motorem napędowym ofensywy jego drużyny. Przy takiej formie, jaką prezentuje obecnie, w niedługim czasie może zadebiutować w seniorskiej kadrze reprezentacji Holandii, bo chyba tylko tego brakuje mu do pełni szczęścia i uznania wśród kibiców oraz kolegów z drużyny.

Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na prawdziwy popis umiejętności chłopaka z numerem „25” na plecach.

Dominik Wronka

| Źródło: Soccerway.com, en.wikipedia.org, Goal.com, Eyefootball.com, Własne wersja do druku

Zobacz także

Komentarze (1)

Redakcja nie odpowiada za treść opinii.

Dodaj własny komentarz

Jeśli już masz konto w iGol.pl - zaloguj się, aby dodać komentarz pod swoim nickiem.






Prosimy o kulturę wypowiedzi. Komentarze zawierające niecenzuralne zwroty bądź obrażające inne osoby będą usuwane. Kod html w wypowiedziach jest niedozwolony.

Pokrewne wiadomości

Ostatnie wiadomości

Najczęściej czytane

Logowanie

Przypomnij hasło | Załóż konto

Kalendarz wydarzeń

PnWtŚrCzPtSoNd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Wyszukiwarka

iGol GG - Porozmawiaj z redakcją

Sonda iGola

Czy Inter Mediolan zasłużenie wygrał finał LM?
TAK 51%49% NIE

Nasi partnerzy