Reprezentacja Polski słabo zainaugurowała rok 2010. „Orły Smudy” przegrały z Danią 1:3, a antybohaterem spotkania został Mariusz Pawełek, który popełnił fatalny błąd przy pierwszej bramce.
Pomysł wyjazdu do dalekiej Tajlandii na Puchar Króla od początku wydawał się dość kontrowersyjny. Jednak Franciszek Smuda nie miał wyjścia i musiał skompletować skład, który poleci do dalekiej Azji. Nasza reprezentacja złożona była z zawodników niemających praktycznie żadnego doświadczenia w meczach międzynarodowych i to, niestety, było widać na boisku.
Od początku meczu wśród polskich piłkarzy widać było lekką nerwowość, lecz z minuty na minutę ona się ulatniała. To Duńczycy częściej atakowali i to oni w 22. minucie zdobyli bramkę. Nasi rywale wykonali rzut z autu. Piłka była wrzucona w pole karne, lecz Mariusz Pawełek źle obliczył jej lot i nie zdołał jej wypiąstkować. Soeren Rieks nie miał problemów z wpakowaniem futbolówki do siatki. Niespodziewanie odpowiedź podopiecznych Smudy przyszła bardzo szybko. Polacy wymienili między sobą kilka podań, piłka trafiła do Macieja Iwańskiego, który odegrał ją do Sławomira Peszki. Gracz Lecha Poznań silnym, płaskim strzałem pokonał bramkarza Danii. Ta bramka pozwoliła „Orłom” nabrać odwagi. Od tego momentu gra naszych piłkarzy wyglądała bardzo dobrze. Niewiele brakowało, by w 33. minucie Polacy wyszli na prowadzenie. Mocny strzał oddał Maciej Rybus, lecz dobrą interwencją popisał się Kim Christensen. Dobitka w wykonaniu Iwańskiego była wręcz katastrofalna. Legionista z trzech metrów trafił w poprzeczkę. Pierwsza połowa miała być zwiastunem jeszcze lepszej gry w drugiej części spotkania. A jak było?
Jednym słowem – nijak. Tuż po przerwie to Dania strzeliła bramkę. Błąd w ustawieniu naszej defensywy skrupulatnie wykorzystał Soeren Rieks, który przejął piłkę i dograł do Mortena Rassumusena. Duńczyk sprytnym strzałem pokonał Pawełka. Ta bramka sprawiła, że w szeregi naszych piłkarzy wkradła się dekoncentracja. To rywale przejęli inicjatywę, która przyniosła im trzecią bramkę. W 60. minucie Duńczycy przeprowadzili niezłą akcję lewą stroną, która zakończyła się precyzyjnym dośrodkowaniem w polu karnym. Tam z zagapienia naszej defensywy skorzystał Jesper Bech i było już 3:1. Polska to nie Mali i nie potrafiła już niczym zaskoczyć Duńczyków. Nasi rywale od momentu podwyższenia rezultatu kontrolowali przebieg spotkania, a także pokusili się o kilka groźnych strzałów. Na szczęście dobre interwencje Pawełka sprawiły, że Dania nie zdobyła więcej bramek.
Polska poniosła 12. porażkę z reprezentacją Danii. Ten rywal „Orłom” wyraźnie nie leży. Niestety, w tym meczu nie zobaczyliśmy polskiej husarii. Mieliśmy za to słabą grę naszych ligowych reprezentantów, którzy tylko kilkukrotnie potrafili błysnąć.
| Źródło: Własne wersja do druku
Jeśli już masz konto w iGol.pl - zaloguj się, aby dodać komentarz pod swoim nickiem.
Prosimy o kulturę wypowiedzi. Komentarze zawierające niecenzuralne zwroty bądź obrażające inne osoby będą usuwane. Kod html w wypowiedziach jest niedozwolony.
![]() Polska |
1:3 (1:1) | ![]() Dania |
| Strzelcy: | |
|
|
| Zobacz pełne statystyki spotkania » | |
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | ||
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | 30 |
© 2001-10 Copyright by iGol.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: weeby.pl