Everton Liverpool zwyciężył 2:0 ekipę Sunderlandu w spotkaniu, które rozegrano na Goodison Park. Za to kibice zgromadzeni na Ewood Park, w meczu zakończonym zwycięstwem 2:1, nie mogli narzekać na brak emocji.
Everton – Sunderland
W pojedynku Evertonu z Sunderlandem do roli faworyta przed spotkaniem bardziej pasował zespół z Liverpoolu niesiony zwycięstwem ligowym nad Manchesterem City, które jednak zostało trochę przyćmione słabym występem w pucharze Anglii. Sunderland osiągał w tym czasie zdecydowanie gorsze wyniki najpierw kompromitując się w spotkaniu z Chelsea (2:7), a następnie odpadając po beznadziejnie słabej grze z FA Cup. Zespół „The Toffees” był jednak przetrzebiony kontuzjami (Jagielka, Hibbert) i wyjazdami graczy na PNA (Yobo, Yakubu), co stwarzało szansę dla gości na uzyskanie dobrego rezultatu.
Kibice Evertonu nie musieli długo czekać, aby rzucić się sobie nawzajem w ramiona ze szczęścia. Już w 6. minucie genialnym przerzutem popisał się belgijski pomocnik, Fellaini, a swojego pierwszego gola od września zdobył Tim Cahill. Bramkarz gości, Craig Gordon, był w tej sytuacji zupełnie bezradny. Pojawiły się wątpliwości, czy aby na pewno napastnik Evertonu nie był na pozycji spalonej. Jednak sędzia gola uznał. Napór gości z minuty na minutę rósł.
W 19. minucie gospodarze podwyższyli stan rywalizacji na 2:0. Piękne, długie podanie Bainesa przejął reprezentant RPA, Steven Pienaar i odegrał do Londona Donovana, który strzałem w długi róg pokonał Gordona. Ten gol najwyraźniej przesądził o dalszej partii meczu, gdyż Everton wyraźnie zwolnił.
Po wznowieniu gry w drugiej połowie „The Toffees” z dużym zapałem zaczęli szturmować bramkę Sunderlandu, co przyniosło skutek w postaci niewykorzystanych szans Cahilla i Leona Osmana.
To był praktycznie koniec ciekawych wydarzeń na Goodison Park, wynik nie uległ już zmianie.
Blackburn Rovers – Wigan Athletic
W środowy wieczór na Ewood Park Blackburn sprawdziło formę, plasującego się (przed tym spotkaniem) dwie pozycje niżej w tabeli, Wigan Athletic. Miesiąc temu w starciu obu zespołów padł remis, tym razem to gospodarze byli faworytami. Podopieczni Sama Allardyce'a przed sezonem nieśmiało przebąkiwali o chęci gry w europejskich pucharach, jednak póki co dość mizernie wcielili te aspiracje w życie. Obecnego sezonu tym bardziej do udanych nie mogą zapisać ludzie związani z Wigan. Porażki z Tottenhamem (1:9), Manchesterem United (0:5) i ostatnim w tabeli Portsmouth (0:4) mówią wiele o postawie dzisiejszych przyjezdnych. Za to w weekend „The Latics” tylko zremisowali w Pucharze Anglii z drużyną Notts County i o tym, kto awansuje do kolejnej fazy rozgrywek, zadecyduje powtórzony mecz. Dodatkowym problem gości jest fakt, że – wobec wyjazdu na PNA Kingstona i kontuzji Kirklanda – zawody musiał rozegrać ich nominalnie trzeci bramkarz.
Wedle przypuszczeń to Blackburn od początku zaczęło przeważać. Zaowocowało to bramką z 20. minuty autorstwa Mortena Gamsta Pedersena. Błąd przy tej akcji popełnił jeden z obrońców Wigan, Stojković. Dał on się przepchnąć Bretowi Emertonowi, później piłka trafiła do norweskiego snajpera gospodarzy, który strzelił swojego kolejnego gola.
Po tej sytuacji do roboty wzięli się podopieczni trenera Martineza, jednak mądrze grająca defensywa Blackburn nie zostawiała wiele miejsca na ofensywne poczynania rywali. W klimacie próby odrabiania start przez gości dotrwaliśmy do przerwy.
W 58. minucie były obrońca Celticu, a obecnie piłkarz Wigan, doprowadził do wyrównania.
To rozjuszyło podopiecznych Sama Allardyce’a. Najpierw Pedersen trafił po uderzeniu głową w poprzeczkę, ale już w 76. minucie chorwacki napastnik Nikola Kalinić nie pomylił się i pewnie pokonał bramkarza po akcji z rzutu rożnego, tym samym ustalając wynik na 2:1.
Jeśli już masz konto w iGol.pl - zaloguj się, aby dodać komentarz pod swoim nickiem.
Prosimy o kulturę wypowiedzi. Komentarze zawierające niecenzuralne zwroty bądź obrażające inne osoby będą usuwane. Kod html w wypowiedziach jest niedozwolony.
| Lp | Drużyna | M | Pkt |
| 1. | Manchester United | 29 | 63 |
| 2. | Chelsea Londyn | 28 | 61 |
| 3. | Arsenal Londyn | 29 | 61 |
| 4. | Tottenham Hotspur | 28 | 49 |
| 5. | Manchester City | 27 | 49 |
| 6. | Liverpool FC | 29 | 48 |
| 7. | Aston Villa | 26 | 45 |
| 8. | Birmingham City | 28 | 43 |
| 9. | Everton FC | 28 | 41 |
| 10. | Fulham Londyn | 27 | 38 |
| 11. | Blackburn Rovers | 28 | 34 |
| 12. | Stoke City | 27 | 32 |
| 13. | Sunderland | 28 | 30 |
| 14. | Bolton Wanderers | 29 | 29 |
| 15. | Wigan Athletic | 28 | 28 |
| 16. | West Ham United | 28 | 27 |
| 17. | Wolverhampton F.C | 28 | 24 |
| 18. | FC Burnley | 29 | 24 |
| 19. | Hull City | 28 | 24 |
| 20. | Portsmouth FC | 28 | 19 |
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |
| 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 |