Piłka nożna w iGol.pl » PD: Lekka zadyszka "Barcy", padł rekord!

15 marca 2010r

Piłka nożna w iGol.pl

Rozgrywki

Polecamy

Tygodnik piłkarski

Serwis

Relacje i opisy

15-03-5280 12:33

PD: Lekka zadyszka "Barcy", padł rekord!

W niedzielnych spotkaniach La Liga kibice zobaczyli bardzo wyrównane pojedynki. W większości potyczek o wygranej zadecydowała przewaga jednej bramki. Dwa gole "Blaugrany" pozwoliły ustanowić rekord 5000 strzelonych goli przez klub.

Mimo słabszej postawy, piłkarze z Barcelony zdołali strzelić 5000 bramkę dla "Dumy Katalonii". Historycznym strzelcem został Lionel Messi! W pozostałych meczach padło kilka zaskakujących wyników, jak na przykład porażka Atletico z Realem Valladolid czy wygrana Sportingu Gijon z Sevillą.

Racing Santander 1:2 FC Barcelona

Lionel Messi strzelcem 5000 bramki w historii Barcelony!Lionel Messi strzelcem 5000 bramki w historii Barcelony! (fot. www.index.hr)

Ten mecz z powodzeniem może startować do walki o tytuł najgorszego meczu FC Barcelona w tym sezonie. Goście grali słabo, a asystowali im przy tym gospodarze. Pierwsza połowa była więc mało emocjonująca i nie przyniosła żadnej bramki.

10 minut po rozpoczęciu drugiej odsłony zaczęło pachnieć sensacją. Piłkarz Racingu wpadł w pole karne, a Marquez ściął go równo z trawą. Karny i bramka dla gospodarzy! "Jedenastkę" na gola zamienił Zigic. Barcelona nadal nie mogło sforsować szyków obronnych Racingu. Guardiola nie mógł dłużej czekać - Messi wszedł wreszcie na plac gry. Przywitany gwizdami przez kibiców gospodarzy postanowił im się szybko odwdzięczyć. W 65 minucie po strzale głową Xaviego piłka odbiła się od poprzeczki, a wprowadzony kilka minut wcześniej Lionel Messi dopełnił formalności i umieścił ją w siatce.

Na 10 minut przed końcem Argentyńczyk znowu dał się we znaki obronie Racingu. Świetnie przejął piłkę od obrońcy gospodarzy, wpadł w pole karne i świetnym strzałem dał prowadzenie Barcelonie. Tym samym Lionel Messi został strzelcem 5000 bramki w historii FC Barcelona! Do końca meczu obraz gry się nie zmienił i obie ekipy nie prezentowały się zbyt dobrze. W 88 minucie drugą żółtą, a w efekcie czerwoną kartkę otrzymał Marquez. Jego "wyczyn" powtórzył Pique i "Barca" kończyła mecz w 9.

Atletico Madryt 1:2 Real Valladolid

Aspirujący do gry w europejskich pucharach gospodarze nie dali rady wywalczyć nawet punktu z walczącym o utrzymanie Realem. W ostatnich ligowych meczach obie ekipy nie prezentowały się zbyt dobrze, ale to Atletico było zdecydowanym faworytem. Pierwsza połowa tego meczu pokazała, że forma obu zespołów pozostawia wiele do życzenia.

Dopiero 10 minuta drugiej odsłony gry przyniosła bramkę. Piłkarzy Valladolid na prowadzenie wyprowadził Prieto. Radość Realu nie trwała długo, bo już po 4 minutach Atletico wyrównało za sprawą... obrońcy Realu - Calvo! Mecz znowu się wyrównał i na kolejną bramkę kibice musieli czekać do 78 minuty. Wtedy to niespodziewanie zwycięską bramkę dla swojego zespołu zdobył Victor.

Espanyol Barcelona 1:1 Recreativo Huelva

Faworytem w tym meczu był dobrze spisujący się w ostatnich meczach zespół gości. Po remisie w tym spotkaniu Recreativo ma na koncie już 5 kolejnych meczów bez porażki. Gospodarze nie mogą dojść do dobrej formy i coraz bardziej umacniają swoją pozycję w strefie spadkowej. W dzisiejszym meczu gospodarze byli na dobrej drodze do zgarnięcia 3 punktów. W 62 minucie wyszli na prowadzenie i wygrana do 90 minuty była w rękach Katalończyków. Wtedy jednak bramkarz Espanyolu - Kameni sfaulował w polu karnym piłkarza gości za co otrzymał czerwoną kartkę, a gola z 11 metrów na wagę remisu zdobył Ruben.

Betis Sevilla 2:2 Getafe CF

Gospodarze w tym sezonie grają "w kratkę". Po porażce w poprzednim meczu "musieli" w tym spotkaniu wywalczyć przynajmniej punkt. Tego spodziewali się kibice zgromadzeni na Manuel Luiz de Lopera. Już po niespełna 10 minutach ich oczekiwania wydawały się już spełnione, bowiem po bramkach Juanma i Gonzaleza gospodarze prowadzili już 2:0. W 33 minucie drugą żółtą kartkę otrzymał jednak strzelec pierwszej bramki i Betis do końca spotkania grał w osłabieniu. Nie mogło się to odbić bez echa na jakości gry zespołu. W 64 minucie Uche strzelił kontaktową bramkę dla Getafe, a 7 minut później powtórzył swój wyczyn i na tablicy wyników widniało 2:2. Do końca meczu pozostało jeszcze 19 minut, ale Betis bronił się z pełnym zaangażowaniem i więcej bramek nie zobaczyliśmy, choć goście mieli ku temu znakomita okazję, bo w 79 minucie strzelali rzut karny.

Deportivo La Coruna 3:0 Villarreal CF

Sąsiadujące ze sobą w tabeli drużyny wbrew zapowiedziom nie stworzyły wyrównanego widowiska. Już w 2 minucie gry gospodarze wyszli na prowadzenie. Podanie od Riki na bramkę zamienił Lafita. Deportivo nie zwalniało tempa i wydawało się, że po pierwszej połowie ustawi przebieg meczu. W pierwszej połowie kibice zobaczyli jednak tylko... żółte kartki.

David VillaDavid Villa

Druga odsłona przyniosła nieco więcej emocji, ale tylko tych po niewykorzystanych sytuacjach strzeleckich. Villareal grało po prostu słabo, a gospodarze w 62 minucie powiększyli przewagę do dwóch bramek. 6 minut później było już 3:0. Rozgrywający świetny mecz Riki po dwóch asystach w końcu sam wpisał się na listę strzelców.

Osasuna Pampeluna 1:0 RCD Mallorca

Mecz przyniósł bardzo wiele emocji, ale mało bramek. Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 3 minucie za sprawą Pandianiego. Dalszy przebieg pojedynku miał przebieg iście niesportowy. Kibice nie zobaczyli już więcej bramek, za to kolorowych kartek nie brakowało. Gospodarze kończyli mecz w 10 i z "dorobkiem" 4 żółtych kartek, natomiast Mallorca od 79 minuty grała w 9, a trzech piłkarzy zostało upomnianych przez sędziego.

Valencia CF 3:1 UD Almeria

Już pierwsze akcje w meczu zwiastowały czekający kibiców znakomity pojedynek. W 5 minucie ładną akcję przeprowadziła Valencia. Pomocnik gospodarzy wrzucił piłkę w pole karne, a tam znalazł się Joaquin, który niezbyt czystym strzałem z woleja umieścił piłkę w siatce. Tempo meczu nie spadło, a kibice na kolejną bramkę musieli czekać do 22 minuty. Tym zawodnik gości popisał się indywidualną akcją, z narożnika pola karnego wrzucił piłkę na 4 metr, a tam Negredo popisał się znakomitym strzałem i wyrównał stan meczu.

7 minut później nieporadną interwencją "popisał się" obrońca Almerii i sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Do piłki podszedł David Villa i choć bramkarz wyczuł intencje napastnika, to umieścił w piłkę w siatce.

Druga połowa zaczęła się od wzajemnej wymiany ciosów, ale tak naprawdę żaden zespół nie miał klarownych sytuacji do strzelenia gola. W 61 minucie David Villa także nie miał klarownej sytuacji, ale instynkt snajpera pozwolił mu świetnym strzałem pokonać bramkarza Almerii! Dorobku dwóch bramek Villi pozazdrościł Negredo i już w 64 minucie po zamieszaniu pod bramką Valencii strzelił gola na 3:2. Do końca meczu to Almeria miała przewagę, ale gospodarze umiejętnie się bronili i "dowieźli" korzystny wynik do 90 minuty.

Real Sporting Gijon 1:0 Sevilla FC

Gospodarze już od pierwszej minuty rzucili się do ataku. Kilkanaście minut nie mogli znaleźć recepty na obronę vice lidera hiszpańskiej ekstraklasy. Nawet rzut karny w 6 minucie nie przyniósł bramki. 10 minut później w końcu się udało. Piłka wrzucona z narożnika boiska trafiła na głowę Castro, który precyzyjnie umieścił ją w siatce. W 28 minucie piłkarz Realu - Canella agresywnie zaatakował nogi piłkarza Sevilli i sędzia bez wahania wyciągnął z kieszeni czerwoną kartkę. Obraz gry ulegał pomału zmianie. Gospodarze nie atakowali, a Sevilla musiała wykorzystać grę w przewadze. Musiała, ale nie potrafiła. Brakowało polotu, składnych akcji. W ostatnich minutach pierwszej połowy obie drużyny mogły zdobyć bramkę, ale zabrakło szczęścia.

Wydawało się, że grający w osłabieniu Sporting nie ma większych szans na utrzymanie korzystnego wyniku. Gospodarze grali jednak lepiej od Sevilli. Na boisku nie było widać różnicy jednego zawodnika. Sporting bronił się przez większość drugiej połowy, ale nieliczne kontry były bardzo groźne. Goście też mieli swoje okazje, ale jak na drugą drużynę hiszpańskiej ekstraklasy po prostu rozczarowali. Grając z 10 piłkarzami broniącego się przed spadkiem Sportingu przez ponad 70 minut nie potrafili nie tylko strzelić bramki, ale także stworzyć sobie sytuacji strzeleckich.

Piotr Matuszak

| Źródło: Własne wersja do druku

Zobacz także

Dodaj własny komentarz

Jeśli już masz konto w iGol.pl - zaloguj się, aby dodać komentarz pod swoim nickiem.






Prosimy o kulturę wypowiedzi. Komentarze zawierające niecenzuralne zwroty bądź obrażające inne osoby będą usuwane. Kod html w wypowiedziach jest niedozwolony.

« starszy   nowszy »

Mecze 21 kolejki

Athletic Bilbao - Malaga CF 3:2
CD Numancia - Real Madryt 0:2
Osasuna Pamp... - RCD Mallorca 1:0
Atletico Madryt - Real Valladolid 1:2
Espanyol Bar... - Recreativo d... 1:1
Betis Sevilla - Getafe CF 2:2
Deportivo La... - Villarreal CF 3:0
Racing de Sa... - FC Barcelona 1:2
Valencia CF - UD Almeria 3:2
Real Sportin... - Sevilla FC 1:0

Tabela ligowa

Lp Drużyna M Pkt
1. FC Barcelona 38  87
2. Real Madryt 38  78
3. Sevilla FC 38  70
4. Atletico Madryt 38  67
5. Villarreal CF 38  65
6. Valencia CF 38  62
7. Deportivo La Coruna 38  58
8. Malaga CF 38  55
9. RCD Mallorca 38  51
10. Espanyol Barcelona 38  47
11. UD Almeria 38  46
12. Racing de Santander 38  46
13. Athletic Bilbao 38  44
14. Real Sporting Gijon 38  43
15. Osasuna Pampeluna 38  43
16. Real Valladolid 38  43
17. Getafe CF 38  42
18. Betis Sevilla 38  42
19. CD Numancia 38  35
20. Recreativo de Huelva 38  33

zobacz więcej » 

Pokrewne wiadomości

Logowanie

Przypomnij hasło | Załóż konto

Kalendarz wydarzeń

PnWtŚrCzPtSoNd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

iGol w telewizji - polecamy!

Klubowe granie

Sonda iGola

Czy Wisła Kraków obroni mistrzostwo?
TAK 41%59% NIE

Profil iGola na Śledziku

iGol na Śledziku

Konkurs - stroje dla drużyny

Nasi partnerzy